Odczarować czarownice

Budynek Główny
16 II - 14 V 2022

Adres.Godziny otwarcia

 

Od dzieciństwa towarzyszy nam pewien obraz czarownicy - postać Baby Jagi utożsamianej ze szkaradną, zgarbioną staruszką ze szpiczastym nosem, mieszkającą gdzieś pośrodku lasu, w tajemniczym domku na kurzej łapie. Istotnym składnikiem tej opowieści było przekonanie, że czarownice porywają i pożerają małe dzieci. Wyobrażenia tego rodzaju ugruntowały w naszej świadomości liczne baśnie i podania ludowe. Z czasem opowieści o wiedźmach stały się również wdzięcznym elementem kultury masowej. Te, jako bohaterki filmów fantastyczno-przygodowych, personifikujące wszelkie zło, stanęły oko w oko z nieustraszonymi łowcami czarownic.

Wystawa Odczarować czarownice. Wiedźmy, wieszczki, zielarki to próba interdyscyplinarnego spojrzenia na postać kobiety, widzianej przez pryzmat kulturowo-antropologicznej wizji mitu czarownicy. Odchodząc od typowo historycznego ujęcia tematu procesów o czary, dąży do uchwycenia zbiorowego sposobu myślenia, odczuwania i postępowania ludzi żyjących na przestrzeni minionych epok. Celem ekspozycji jest swoista rekonstrukcja mentalności naszych przodków – zrozumienie ich sposobu patrzenia na otaczającą rzeczywistość oraz prób racjonalizowania tego, co dzieje się wokół. A działo się naprawdę wiele: klęski nieurodzaju i głodu, epidemie morowego powietrza i liczne konflikty zbrojne to tylko niektóre problemy, z jakimi przyszło się wtedy zmagać. Stąd badania tematu czarownic w kontekście etnologicznym niosą ze sobą wiele pytań związanych ze sposobem pojmowania świata, wierzeń, przekonań i zabobonów towarzyszących ludziom w danym czasie. Na wystawie z każdym z tych zagadnień mierzymy się na nowo. Obecne w przeszłości zjawisko czarownictwa stanowi swego rodzaju zwierciadło, w którym odbijają się społeczne lęki, nieporozumienia, rozliczne rozterki, obawy przed nieznanym oraz brak tolerancji i zrozumienia inności. Wystawa stanowi próbę zarysowania portretu czarownicy z perspektywy zwykłych ludzi uwikłanych w sieć znaczeń, których tak naprawdę nie potrafili zrozumieć.

Kobieta kojarzona była z naturą, przede wszystkim ze względu na swoją budowę anatomiczną. Ideologiczna jedność kobiety i natury była postrzegana jako podrzędna względem świata kultury, jako coś, co należy kontrolować i ujarzmić. Wynikała z kobiecej fizjologii, umiejscawiającej ją bliżej przyrody niż mężczyznę. Wizerunek kobiety usytuowany był zdecydowanie po stronie tego, co kojarzy się z rodziną i domem, niż tego, co związane ze sprawami publicznymi.

Czarownice – to kobiety niepokorne, niepasujące do tradycyjnie przypisywanej roli, wyznaczającej im miejsce u boku męskiego opiekuna, wpierw ojca, potem męża, albo we wspólnocie zakonnej, niedające się wpisać w ówczesny schemat zachowań, samodzielne, wyróżniające się z tłumu, kwestionujące poślednią pozycję, jaką wyznaczył im patriarchalny świat – niedostosowane, a więc w konsekwencji wykluczone. To uzdrowicielki – zielarki oferujące różnoraki pakiet usług medycznych, trudnych do odróżnienia od usług proponowanych przez lekarzy – mężczyzn posiadających uniwersyteckie wykształcenie. Niewiele o tych kobietach wiadomo, ponieważ historycy zwykle zajmowali się męską historią tworzenia świata. Informacje o znachorkach przechowywane są najczęściej w pieśniach, rysunkach, rzeźbie czy opowieściach. Wystawa stara się pokazać, jakie mechanizmy zastosowane kilkaset lat temu zaprowadziły tamte kobiety na stos.

Magdalena Toboła-Feliks
Agnieszka Fedorów-Skupień


Wystawa czynna od 16.02 – 15.05.2022 w siedzibie głównej Muzeum Historii Katowic przy ul. ks. J. Szafranka 9.

Ze względu na ograniczenia covidowe i aktualnie obowiązujące zasady bezpieczeństwa nie przewidujemy wernisażu. W środę 16 lutego ekspozycję będzie można oglądać w godzinach otwarcia muzeum od 10.00 do 18.00.