Neoawangarda na Górnym Śląsku

Budynek Główny
9 XI 2017 - 2 IV 2018

Adres.Godziny otwarcia

 

Z okazji uroczystych obchodów stulecia polskiej awangardy muzea i galerie oraz inne instytucje kultury przygotowały wiele imprez. Wystawy, publikacje, konferencje naukowe, koncerty, wykłady itp. prezentują z różnych perspektyw złożoną materię prekursorskiej sztuki i jej twórców nieustannie poszukujących nowych form dla wyrażania nowej rzeczywistości. To nie przypadek, że ta rocznica koresponduje ze stuleciem odzyskania niepodległości przez Polskę. Patronat nad jubileuszem objął Prezydent RP Andrzej Duda oraz Polski Komitet ds. UNESCO.

Do projektu zainicjowanego przez Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Muzea Narodowe w Krakowie i Warszawie dołączyło także Muzeum Śląskie z wystawą o neoawangardzie na Górnym Śląsku oraz Muzeum Historii Katowic, proponując przypomnienie Zdzisława Stanka (1925–1996), malarza, grafika i rzeźbiarza, twórczego kontynuatora myśli Władysława Strzemińskiego – jednego z najbardziej znanych i cenionych na świecie twórców awangardowych. Stanek, dziś nieco zapoznany, był w latach 50.–80. XX w. jednym z najciekawszych i najwyrazistszych twórców śląskiej i polskiej neoawangardy, zdobywającym uznanie nie tylko w kraju, ale i za granicą. Był profesorem Fakultetu Sztuki Polskiego Uniwersytetu Na Obczyźnie, członkiem rzymskiej Accademia Internazionale d’Arte Moderna, Accademia Italia delle Arti e dell Lavoro, IAA AIAP UNESCO, a także laureatem licznych prestiżowych nagród. Otrzymał m.in. srebrny medal i tytuł Artifex Doctus IPKART za całokształt twórczości (1978), złoty medal Międzynarodowego Konkursu Malarstwa Italia 2000 (1979), złoty medal Il Trofeo Internazionale Medusa Aurea (1980) oraz Złotą Odznakę ZPAP (1996).

Trudne początki, wojna, niemiecki obóz pracy, a później stalinowskie więzienie z widmem kary śmierci, nie zapowiadały błyskotliwej kariery. A jednak dały Stankowi, niezbędną artyście awangardowemu, zdumiewającą siłę wewnętrzną, umiejętność dążenia wbrew okolicznościom do wyznaczonych sobie celów, nieuginania się np. wobec potrzeb rynku czy chwilowego sukcesu. Jego działalność w St-53, jednej z pierwszych grup awangardowych w Polce powojennej, umożliwiła kreatywne zetknięcie z myślą i sztuką Władysława Strzemińskiego, a zwłaszcza z jego Teorią widzenia. Praca studyjna nad nią zwróciła uwagę Stanka na wagę rozwoju świadomości wzrokowej oraz rolę światła w obrazie i skłoniła do dalszych poszukiwań, do nieustającego odkrywania nowych sposobów widzenia – jak mówił o swej twórczości. A że, jak wspominała Urszula Broll, postawę w pracy miał prawie fanatyczną, na efekty nie trzeba było długo czekać.

Pierwsze pochlebne opinie na temat artysty wyrażał już w 1956 r. przyjaciel Strzemińskiego, Julian Przyboś, mówiąc: Wróżę piękną przyszłość temu talentowi . Od razu wyróżniał go także wybitny kry-tyk Alfred Ligocki, pisząc: Jest on w Grupie St-53 malarzem najśmielszym w koncepcjach i najbardziej konsekwentnym w stosunku do jej założeń teoretycznych. Bożena Kowalska, komentując debiut indywidualny artysty w 1958 r. w prestiżowej Galerii Krzywe Koło, zauważała: Stanek nie oczekuje na żadne efekty przypadkowe. Jego kompozycje są rzetelnie opracowane; artysta narzuca sobie surową dyscyplinę, korygując krytycznie każde zestawienie barw, linii, kształtów, buduje swoje konstrukcje malarskie z równą uwagą i rozmysłem, jak architekt projekty budynków.

Sekundując rozwojowi artysty, Przyboś pisał w 1965 r., że po Strzemińskim kontynuatorem tych malarskich odkryć światła bez przedmiotów był Zdzisław Stanek. On również chwytał w oko zjawy świetlne… lecz te, które wypełniają powidokami przestrzeń między oświetlonymi przedmiotami. Na te zjawy patrzył otwartymi oczami – artysta bowiem wywodził kształty od form rzeczywistych, wykazując ich związki z naturą, nie przedstawiając jednak przedmiotów w ich naturalnym otoczeniu, kształtował kompozycje na pograniczu abstrakcji. Podziwiane przez znawców i kolekcjonerów zachwycające strukturą i wysublimowanym kolorem Światła w międzyprzestrzeni, Obrazy świateł, Światłodrzewa i Światłokwiaty, Światłohuty i Formy krystaliczne czy wreszcie Światłoformy i Obrazoformy nawiązują stale do idei Strzemińskiego, aby obraz był tak organiczny, jak jest natura.

Dzięki konsekwentnej strategii zakupów w kolekcji Muzeum Historii Katowic zgromadzono ponad siedemdziesiąt prac Zdzisława Stanka. Znaleźć je można także w Muzeum Narodowym w Warsza-wie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum w Bielsku-Białej, Bytomiu, Chorzowie, Lublinie, Słupsku, Tarnowie, Toruniu, Galerii Sztuki Nowoczesnej BWA w Katowicach, Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Sztokholmie oraz w licznych zbiorach prywatnych w Polsce i na całym świecie.

Naszą ekspozycją oraz wydanym w czasie jej trwania katalogiem zbiorów mamy nadzieję zainspirować zarówno specjalistów jak i miłośników sztuki do podjęcia zadania przywrócenia dzieła Zdzisława Stanka polskiej historii sztuki. Nasza wystawa jest bowiem zaledwie pierwszą próbą przypomnienia wybitnego twórcy, którego nadzwyczaj obfity i różnorodny dorobek plastyczny, rozproszony po Polsce i świecie, stanowczo wymaga dalszych, szeroko zakrojonych badań, pogłębionych analiz i wrażliwych interpretacji. Tym bardziej, że artysta, sam nie będąc osobą wylewną, zapraszał: Spójrz na obrazy. Poznaj je. Potem napisz… Ja tylko maluję… Spójrz. Są obrazy. Słowami ich nie dopełnię…

 

Natalia Kruszyna

 

logo 100 lat awangardy